JavaDevMatt.pl

Programista na emigracji… aktualnie po emigracji. ;)

„Sticky Notes” – więcej o karteczkach, które usprawniają pracę

Przy różnych okazjach pokazywałem zdjęcie z mojego byłego miejsca pracy i zawsze w oczy rzucały się wszechobecne, kolorowe karteczki. Dzisiaj poświęcę im materiał z serii „Programista… po emigracji.” 🙂 Zapraszam!

karteczki

Efektywna praca grupy podczas meetingów i burz mózgów

Im więcej osób jest w jednym pomieszczeniu, tym droższy wychodzi meeting. Dlatego warto zmaksymalizować efektywność takich spotkań. Jeśli pracujecie w korporacji (nie tylko tam), to pewnie spotkaliście się z tym, że godzinny meeting nie dał żadnego efektu i jesteście w dokładnie takim samym miejscu jak przed meetingiem. Zmarnowało to nie jedną godzinę roboczą, ale godzinę roboczą razy liczbę osób na meetingu. Właśnie temu mogą zapobiec takie kartki – przez zapisywanie pomysłów, potencjalnych rozwiązań (nawet tych głupich – w końcu to tylko propozycje) zawsze po meetingu zostanie jakiś output, który można wykorzystać. Tak zebrane myśli tak szybko nie uciekną i można z nimi później sporo zrobić – np. posortować w grupy, posortować według priorytetów etc.

Najlepiej podam faktyczny przykład z pracy + zdjęcie. Zbliżał się dzień, w którym chcieliśmy wypuścić nową wersję aplikacji (aplikacja praktycznie przepisania od zera), ale jak to zwykle bywa – funkcjonalności (którą „fajnie by było mieć” :D) było za dużo, a czasu za mało. Jak efektywnie zorganizować spotkanie, na którym zdecydujemy jakie ficzery odrzucimy? Proste: każdy bierze karteczki i wypisuje pojedyncze elementy funkcjonalności, które według niego można zrobić po planowanej dacie. Następnie grupujemy zadania (by był większy porządek) i porządkujemy od najniższego, do najwyższego priorytetu wykonania. Ustalamy linie pod którą wrzucimy zadania „na później” i mamy efekt naszej pracy. Pod koniec całość ktoś przenosi np. do Jiry, by praca nie zginęła. Niżej przykładowe zdjęcie po takim meetingu (akurat zdjęcie nie dotyczy tego konkretnego meetingu, ale dobrze oddaje o co mniej więcej chodzi).

linie

Dużym plusem takiej pracy z karteczkami jest to, że każdy może zapisać swoje pomysły niezależnie od siebie – nie wpływamy wtedy na siebie – czasami np. wypowiedź szefa może wpłynąć na kogoś i nie zapisze jakiegoś pomysłu, który mógł okazać się bardzo udany. Istnieje jedynie problem duplikatów, ale można je w miarę w miarę szybko wysortować. To tylko jeden przykład – pewnie pokazuje on jaki potencjał mają takie karteczki, by usprawnić takie meetingi i obniżyć szanse, że z meetingu nic nie wyniknie.

Przy okazji: niżej zdjęcie zebrania się „na szybko” paru programistów, by podjąć jakąś decyzję – ot taka ciekawostka 😀 nie zawsze trzeba mieć salkę meetingową.

SAMSUNG

Oczyszczenie głowy z zapętlających się myśli

Tytuł punktu ukradłem autorowi Devstyle.pl z jego wystąpienia – swoją drogą polecam blog wszystkim czytelnikom. Pewne myśli zapętlają nam się w głowie. Myślimy o nich ciągle, chociaż nie ma to większego sensu. Warto zrobić sobie takie ćwiczenie – siadamy z masą takich małych karteczek i wypisujemy każdą myśl, która chodzi nam po głowie. Mam dzięki temu backup naszych myśli z danego dnia, możemy je jakoś uporządkować i czujemy, że je zrzuciliśmy – mamy wolną głowę, by zająć się tym co istotne. Niższej wystąpienie, które wyżej wspomniałem. Film zadziała od fragmentu o który mi chodzi, ale polecam całość jeśli macie trochę więcej czasu (30 minut).

Rozbijanie zadań i sposób na walkę z prokrastynacją

Sposób w jaki najczęściej wykorzystuję takie kartki. Każdy ma czasami gorszy dzień, w który trudno zabrać się za jakieś zadania. Warto wtedy rozbijać zadania na mniejsze kroki – kroki zapisujemy na kartkach. Dużo łatwiej skoncentrować się na bardzo małym kroku niż na całym zadaniu – odciążamy wtedy głowę, by nie myślała i nie martwiła się całym zadaniem/projektem, tylko skupiła się na kolejnym kroku. Rozpisanie takich zadań na karteczki to podwójna korzyść – lepiej możemy przemyśleć zadania, przez rozbicie go na takie kroki i mamy przed sobą małe kroki, które możemy w krótkim czasie wykonać.

Bardzo często mam na laptopie przyklejone kolejny krok do wykonania, na którym aktualnie się skupiam.

strzalka

Tak rozbite zadania pomagają nam lepiej wykorzystać nasz czas. Mamy np. wolne 15 minut – mało, by zrobić coś sensownego w dużym zadaniu. Jednak gdy mamy takie duże zadanie rozbite na bardzo mało taski na karteczkach, to czasami znajdziemy odpowiednią kartkę, którą damy rady spokojnie zrobić w te 15 minut. Wiem, że może to brzmieć głupio – dlaczego „po prostu nie robić wszystkiego” – ale jednak zadania na kartkach, satysfakcja ze zgniecenia karteczki i wrzucenie jej do kosza (gdy wykonam pracę) usprawnia moją codzienną pracę. Mi osobiście to pomaga.

Zastosowań takich kartek można wymyślić jeszcze wiele, ale te 3 sztuczki z tego wpisu regularnie stosuję i polecam każdemu.

banerjd

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *