JavaDevMatt.pl

Programista na emigracji… aktualnie po emigracji. ;)

Pierwsze zadania programisty – zebrane od ponad 20 osób

… + 2 moje zadania na końcu wpisu. 🙂

Treść jako film na YouTube:

Do pobrania jako podcast: link do Kontestacja.com

Podcast bez tła muzycznego: link do SoundCloud.

Jakiś czas temu poprosiłem o podesłanie Waszych pierwszych zadań z pracy. Maile wysłało ponad 20 osób. Niżej lista tych zadań – kolejność zgodna z datą przesłania maili. Moje zadania z ostatniej pracy znajdziecie na końcu wpisu.

puzzle-min

Michał

Pierwsze zadania jak na razie to frontend, i to dość specyficzny – pluginy robione w Eclipse przy użyciu narzędzi SWT i JFaces. Takie narzędzia wynikają z architektury u klientów (duże korporacje i ich poddostawcy). Mam to ogromne szczęście, że firma inwestuje w ludzi i ich szkolenie. Dlatego moje pierwsze zadania to:

– przeniesienie etykiety wyświetlającej numer wersji w odpowiednie miejsce w oknie
– budowa okienka z tabelą, w której będzie działało filtrowanie wyświetlonych wyników i ich edycja
– przeniesienie poleceń z paska do menu kontekstowego – z dostępnością pewnych opcji zależnie od rodzaju wybranego obiektu
– stopniowe porządkowanie niezbyt elegancko napisanego programu – przenoszenie pewnych funkcjonalności do oddzielnych klas w celu ich późniejszego wykorzystania

Jak na razie wiele pracy jest odtwórczej i zakładającej wykorzystanie gotowych rozwiązań – ale to też ponoć ważna umiejętność (w/g naszego team-leadera) a przy okazji poznajemy, jak zbudowane jest oprogramowanie, z którym pracujemy. A jest ponoć mocno nietypowe 🙂 Podpisana umowa o pracę zakłada spory poziom poufności, więc nie mogę pisać za bardzo o szczegółach pracy.

Następnym etapem będzie (zaczynamy jutro) stworzenie prostej przeglądarki, która ma wyświetlać dane zależnie od informacji pochodzących z softu tworzonego przez drugiego, nieco tylko bardziej doświadczonego ode mnie kolegi.

Co mnie zaskoczyło? Sam nie wiem, nie miałem niemal żadnych oczekiwań skonkretyzowanych. Na duży plus – ale tego się spodziewałem, bo część osób tu pracujących znam – świetna atmosfera. Żaden Janusz-Soft, jesteśmy wydziałem programowania zachodniej firmy obsługującej potentatów z różnych branż. Kilka liczb – niemal 10 lat temu firmę stanowiły 4 osoby. Dziś to 20 osób, a w tym czasie odeszły z firmy zaledwie 2 osoby. W czasie rozmowy przed podjęciem pracy pytałem szefa, pod jakim kątem mam się szkolić – usłyszałem:” JAVA ogólnie, kolekcje i XML. Tymczasem pierwsze zadania są wybitnie frontendowe, ale co tam. Na kolekcjach też sporo pracuję a i programowanie obiektowe poznaję.

To moje doświadczenia z pierwszych dni pracy jako programista. Może w jakiś sposób CI się przydadzą 🙂 Dodam tylko, że na razie jestem bardzo zadowolony z podjętej decyzji o przebranżowieniu, choć wiem, że spora w tym zasługa faktu, że wiedziałem, z kim będę pracować. Pewnie mało kto ma taki komfort 🙂

Marcin – blog.webbd.pl

Moim pierwszym zadaniem jako programisty było przepisanie dwóch projektów opartych o cms liferay (portlety + theme’s) na framework bootstrap (wtedy w wersji 2). :O Niby nic dziwnego ale jak się okazało liferay ma pod maską swojego przerobionego bootstrapa 😀 Czyli moim zadaniem było nadpisanie bootstrapa liferay’a (AUI) na boostrapa czystego 😀 wtedy też pierwszy raz miałem do czynienie z freemarkerami .ftl  🙂 Od klikania i pisania odpadały mi ręce… Najgorsze był jednak zawód jak AUI nadpisywało moje style czy javascript nie działał, bądź ID szalały po stronie 😀

ps. jak przyszedłem do pracy pierwszego dnia to musiałem formatować komputer 😀 i tak miałem szczęście, ponieważ mój kumpel nie miał komputera  przez 2 tyg 😀
Mój blog: www.blog.webbd.pl  

Jan Jakub Jurec

W te wakacje miałem przyjemność pierwszy raz pracować. Wskoczyłem na staż wakacyjny w dużej korpo do działu zajmującym się zarządzaniem VCS. Wymagany był Python, bash i trochę Linuxa. Przez 3 miesiące zrealizowałem (z kolegą stażystą) następujące zadania:

1) odczytywanie struktury repozytorium SVNowego z xmla i sprawdzanie poprawności tego repo

2) sprawdzanie czy externale SVNowe są poprawne i ich dokumentacja aktualna

Oba zajęły tydzień. Rozgrzewka.

3) przetłumaczenie, otestowanie i odukomentowanie programu (~2000 lini kodu) napisanego w Pythonie 2.7. Miał działać od pod 2.6, 2.7, 3.3, 3.5. Program pythonowym był wrapperem do SVNa.

To już zajęło 4 tygodnie. Ok 200 UT i FT napisanych,

4) zaprojektowanie, stworzenie, dokumentacja systemu, który miał samodzielnie realizować taski wystawione na Redmine. Trzeba było ogarnąć Redmine, Jenkins, Celery, Flask, Docker.

Niecałe 2 miechy.

Bardzo wiele się nauczyłem. Uczyłem się w pracy. W domu odpoczywałem. Świetnie to wspominam.

Witkowski Marek z IdeaSpot.pl

Moim pierwszym zadaniem w pracy jako junior developer było wyniesienie do śmieci kartonów, w których przyszedł mój sprzęt do pracy :-).

Następnie musiałem wszystko rozpakować i podłączyć, a były to 2 monitory 24 cale, laptop, mysz bezprzewodowa i klawiatura. Cały sprzęt nowy, więc wiadomo fajne uczucie.

Kolejnym zadaniem było przygotowanie środowiska pracy, czyli instalacja maszyn wirtualnych, IDE i reszty niezbędnego oprogramowania.

Wszystko to w sumie trwało cały dzień, a przez kolejny tydzień do moich obowiązków należało przeczytanie dokumentacji frameworka Symfony.

Nasza strona ideaspot.pl 🙂

Tomasz

Cześć, pracuję jako PHP Developer w firmie związanej z branżą e-commerce.

Pierwsze dwa dni pracy poświęciłem na spokojne postawienie środowiska oraz konfigurację Dockera, co przy wielkości platformy nie było proste, lecz tutaj pomogli starsi stażem współpracownicy. Pierwszym zadaniem, o ile można to tak nazwać, było stworzenie testowego modułu promocyjnego w serwisie: moduł administracyjny z dodawaniem/edycją/usuwaniem promocji na produkt/kategorię oraz wpięcie mojego modułu do strony głównej serwisu. Zadanie zajęło mi około dwóch tygodni, w trakcie których poznałem najważniejsze moduły platformy oraz napotkałem masę problemów, które są częste w późniejszej pracy (zagadnienie stref czasowych, struktura bazy danych, migracje, praca ze słabo udokumentowanym kodem, poznanie IDE oraz firmowych zasad używania GIT). W międzyczasie uczestniczyłem spotkaniach Scrumowych, co także pozwoliło mi wdrożyć się w tą metodologię. Tyle i aż tyle. Nie było aż tak strasznie, jedynie na początku przeraził mnie ogrom platformy, który dopiero po dłuższym czasie odkrywa swoje tajemnice.

Kamil

Aplikacja, która umożliwiała importowanie plików  XLS i
XLSX do bazy danych. Po stronie serwera był Tomcat, Hibernate i Spring MVC. Baza danych PostgreSQL. Do parsowania plików XLS i XLSX wykorzystana była biblioteka Apache POI.

Frontend aplikacji: HTML 5, JSP, jQuery i Bootstrap.

Michał Franc – mfranc.com

Dawno temu to było … hmm. Pierwsza praca to była taka śmiechowa firma znajomych, których serdecznie pozdrawiam. Było ich trzech i wzięli pod swoje skrzydła darmowych stażystów. Tak pracowałem za darmo. Robiłem jakiś śmieszny portal społecznościowy który nie miał szans przetrwać na rynku i ogólnie był ‚bez sensu’. Trochę ASP.NET + SQL. Głównie siedziałem w bazie i pisałem repozytorium.

Pierwsza poważna praca to był projekt w Sharepoincie. Aplikowałem na stanowisko programisty webowego nie wiedząc w ogóle co to jest HTTP, znając lekko podstawy HTMLa i CSS. Jedyne moje doświadczenie to było wyklikiwanie WebFormsowych appek w Visual Studio. W tej pracy siedziałem i przerzucałem tysiące xmli z jednego miejsca na drugie. Uszkodziłem bazę danych Sharepointa do tego stopnia ze nie dało się jej już zmodyfikować. Wtedy tez pierwszy raz zetknąłem się z Javascriptem i czymś co nazywało się JQuery! John Resig twórca JQuery wtedy to był guru. Oj jakie cuda można było z JQuery robić. Pamiętam jak czytałem co to Ajax i nie wiedziałem o co chodzi i po co to. Dużo czasu spędziłem mecząc się z Sharepointem i narzekając na kod, ze jak to taki badziewny kod można pisać … wtedy pamiętam słowa senior deva ze dorośniesz to zrozumiesz. No i zrozumiałem 🙂 Do dzisiaj nie wiem czy cały ten projekt sharepointowy został kiedykolwiek użyty, raczej nie.

Blog: http://mfranc.com/blog/

Rafał

Cześć, w moim wypadku po pierwsze instalacja eclipse, android studio, svn. 😛

Na początek jakieś proste zadania w istniejących projektach w branży mobilnego handlu, zadania takiej jak. poprawa layoutu + jakieś proste zadania programowe np. wychwycenie listenera + akcja, dodanie filtru, zmiana formatowania wyświetlanej liczby. Przede wszystkim chodziło o to aby trochę poznać projekt oraz sprawdzenie moich umiejętności radzenia sobie z zagadnieniem/problemem.

Następnie chyba nawet w pierwszym miesiącu, jednoosobowa praca nad nowym projektem Pictor Digital Signage Player.

PS. ze względu na studia stacjonarne, praca 3 dni w tyg + jak mam czas to nadgodziny – ile tylko chce;)

gonczor – opensource’owy projekt stworzenia inteligentnego domu w oparciu o raspberry, arduino i androida

Jestem backendowcem robiącym w django, pierwsze zadania w pracy dotyczyły jednak postawienia serwera testowego. Linuks + wbudowany djangowski serwer do testowania aplikacji androidowej projektu. Nawet bez konfigurowania jakoś szczególnie środowiska, dockerów etc. Pierwsze stricte programistyczne zadanie polegało na stworzeniu komend serwerowych (django ma coś co się nazywa management commands do automatyzacji części pracy, która musi być powtarzana cyklicznie) do obsługi płatności kartą. Miałem ściągać maile ze skrzynki, parsować raporty csv i zapisywać w bazie danych. Zacząłem z dość grubej rury, do tego stopnia, że część kodu była copy-pastą, której za bardzo nie zrozumiałem i nieco się stresowałem tym, że nie sprostam dużemu zadaniu, ale po miesiącu siedzenia nad tym jakoś się udało. Szefo okazał się pomocny i wyrozumiały dla moich braków. Raporty schodziły, nauczyłem się co to jest csv, jak działają modele w django, jak działa cała masa niuansów pythonowych (takich jak przechodzenie między strefami czasowymi, co przyprawiło mnie o sporo bólu głowy na początku), jak dodawać to do panelu administracyjnego, tworzenie relacji, obsługa bazy danych i masa innych. Trochę mi to też uświadomiło, że wszystkiego idzie się nauczyć, wolniej lub szybciej, ale ciężką pracą można wiele zwojować.

Ciekawa jest też historia otrzymania pracy, otóż zniechęcony niepowodzeniami szukania pierwszej pracy jako programista (szukałem pracy jako javowiec), zacząłem rozglądać się za czymś innym i trafiłem na ofertę kuriera rowerowego. Pierwszym pytaniem wysyłającego ofertę kiedy się do niego zgłosiłem było „a nie robi pan przypadkiem w pythonie, bo mamy nasze systemy w django”. Cóż, skojarzył mnie chyba z jakiejś grupy dla programistów 😀

Jeśli mogę zareklamować projekt, to chciałbym żeby to było to: https://github.com/gonczor/ServerPy/ opensource’owy projekt stworzenia inteligentnego domu w oparciu o raspberry, arduino i androida, do którego szukam pomocników.

Michał Gellert – michalgellert.pl/blog

Mam na imię Michał, półtora roku doświadczenia jako programista, cały czas w tej samej firmie.

Wspomnienie mojego pierwszego zadania jest zabawne, ponieważ nie poradziłem sobie z nim 🙂 Tzn na początku oczywiście była to trauma, ale po kolei.

Dla mnie była to w ogóle zmiana branży. Tzn pracowałem wcześniej na magazynie, z dala od cywilizacji, w malutkiej wiosce, ale dojeżdżałem na studia i po ich skończeniu udało mi się złapać pracę (w ogóle przez Facebooka, napisałem czy ktoś mnie chce, dostałem kilka telefonów i zatrudnienie). Pierwszym zadaniem było w module w aplikacji pamiętającej javę 6, w technologii GWT sprawić, żeby spinnery (pola rozwijane) w zależności od configu w innym miejscu dodawały się po kliknięciu z coraz mniejszą liczbą wartości. Tzn, jeśli było max 6 wartości, to można było dodać max 6 spinnerów. Jeśli któraś wartość została ustawiona, to liczba możliwości na pozostałych spinnerach była zmniejszana właśnie o tą wartość. Na bieżąco konsultowałem swoje pomysły na rozwiązania, ale żadne z nich nie spodobało się szefowi. Teraz nie wyobrażam sobie, żebym nie mógł sobie poradzić z tym zadaniem, ale wtedy to była masakra, po tygodniu wreszcie szef usiadł ze mną i je rozwiązał. Także początek dla mnie był bardzo ciężkim okresem, z następnymi zadaniami już sobie radziłem, ale nauczyłem się też najważniejszego – rozmawiać, pytać, jeśli czegoś nie potrafisz. Szkoda tracić czas i zmóżdżać się nad czymś przez 6 godzin (co i tak nie doprowadzi do rozwiązania), jak zajęcie 15 minut koledze sprawi, że rozwiążesz w 3 godzinki. Aktualnie, jeśli zdarzy mi się zadanie, z którym sobie nie radzę, to po prostu pytam. Ustawiam sobie okno czasowe, powiedzmy 30 minut, jeśli w tym czasie nie poczyniłem kroków do przodu, to się do kogoś zgłaszam i proszę o pomoc. Chociaż zdarza się to coraz rzadziej, aktualnie jestem w projekcie który tworzyłem praktycznie od połowy, czyli sporo rzeczy po prostu wiem jak działa.

Blog: http://www.michalgellert.pl/blog/

William

Może nie jest to java, tylko webdev, ale pierwsze zadanie dla gościa jeszcze w czasie nauki w technikum: samodzielnie wykonaj system crm w wersji wielojęzykowej wraz z API dla aplikacji mobilnej spełniający wymagania podane w specyfikacji. To było trochę dużo jak na człowieka bez jakiegokolwiek doświadczenia, tym bardziej, że do tamtego momentu specjalizowałem się raczej w C++, a w technologiach webowych stawiałem dopiero pierwsze kroki.

thedilly

Moje pierwsze zadanie w pracy jako programista dotyczyło oprogramowania SolidWorks. Moim zadaniem było stworzenie programu który „konwertowałby” pliki SolidWorks z rozszerzeniem SLDPRT i SLDASM do rozszerzenia SMG, który był obsługiwany przez program SolidWorks Composer. Cały program był wykonany w VisualStudio w WPF(język C#) z użyciem bibliotek SolidWorks. Program był prosty i głównie polegał na wyborze plików do „konwersji”(poprzez dodawanie do listy wybranych plików z okna dialogowego) i kliknięciu przycisku, który robił całą robotę – otwierał wybrane pliki jeden po drugim w programie SolidWorks i zapisywał je z rozszerzeniem SMG w wybranej przez użytkownika ścieżce.
Program był potrzebny gdyż większe pliki potrafiły się otwierać i zapisywać kilka dobrych godzin, więc o wiele łatwiej i wygodniej było zautomatyzować ten proces :-).

Tomasz

Takie pierwsze pierwsze zadania, które myślę, że chyba większość dostaje:
1. Uruchomić sobie środowisko 😉
2. Zamienić wywołanie jakiejś metody na inną, lub jakieś inne proste zadanie po to by zapoznać się z workflow (w moim przypadku z JIRA, na początku SVN a potem GIT) tzn. gdzie commitujemy, jak wyglada review, poprawki, merge.
3. Otestować jakąś klasę/serwis.
4. Drobne refactoringi np. zamienić jakieś operacje na listach na Streamy i Lambdy z Javy 8.

Bartosz

Jako Android developer na praktykach miałem za zadanie czysto programistyczne dodać do istniejącej aplikacji śledzenie gps zapisywanie je do lokalnej bazy danych + notyfikacje wysyłane z gcm oraz zaproponować jaka zwrotka ma być zwracana z serwera,dodatkowo projekt był w eclipse i miałem go przenieść do Android Studio.

Marcin – COMMENTS CUTTER 

W pierwszej pracy, a właściwie podczas dwu miesięcznych praktyk m. in.
– najpierw miałem zapoznać się z dokumentacją Spring’a
– skonfigurować środowisko, git…
– zrobić code review jednej klasy
– skomunikować za pomocą REST’a już napisane microservice’y
– napisać klasę przechwytującą rzucane exception i zapewnić odpowiedni komunikat
– napisać testy jednostkowe i funkcjonalne (JUnit)
– napisać microservice odpowiedzialny za logowanie błędów

Aktualnie pracuję nad aplikacją dla YouTuberów o nazwie Comments Cutter:
http://www.commentscutter.tk

Adam

W pierwszej pracy jako pierwsze zadania dostawałem poprawę i pisanie interpreterów, które przez kopiowanie fv z pdf za pomocą regexów wyciągały interesujące firmę dane 🙂 Aplikacja typowo ERP.

Bartłomiej Kiełbasa – bkielbasa.pl

Prosiłeś o kilka pierwszych zadań w nowej pracy. Parę razy byłem w takiej sytuacji, więc mam co napisać 🙂

W mojej 1 pracy od razy rzucili mnie na głęboką wodę. Mój szef posiadał swojego autorskiego CMS’a. Podpięty pod niego było forum phpbb by przemo (chyba) w taki sposób, że użytkownicy się dublowali. Jak ktoś zakładał konto w CMSie, to równocześnie było zakładane na forum, czyli miały 2 niezależne bazy danych z synchronizowaną tabelą użytkowników.

Problem polegał na tym, że gdy zalogujesz się w CMSie i przejdziesz na forum, to musiałeś się zalogować jeszcze raz. Działało to też tak w drugą stronę. Moim zadaniem było zrobienie pojedynczego logowania. Jak logujesz się na forum, to automatycznie ma być tworzona sesja po stronie CMSa i vice versa.

Moją kolejny pierwszym zadaniem było naprawienie buga w rozliczeniach. Przy przeliczaniu kwot prowizji na koniec miesiąca tkwił jakiś błąd, który dla niektórych osób powodow za nisko wystawiające się faktury. Ja wtedy zmieniłem pracę i jako jedyny developer rozwijałem CRM’a dla małej firmy para-finansowej.

Inne moje pierwsze zadanie było zmienienie tekstu w stopce w sklepie oparty o Magento. To było moje 1 spotkanie z tym tworem więc zajęło mi to „tylko” 4h.

Blog: http://bkielbasa.pl/

Maciej

Postanowiłem opisać jak to u mnie wygląda.

Może miałem trochę łatwiej niż inni. Nie przechodziłem procesu rekrutacji. U mnie w firmie szukali kogoś do wsparcia przy systemie (w jednej chwili odeszło 3 programistów).
Podjąłem wyzwanie. Głównie dlatego, że wcześniej przez 6 lat pracowałem na bazach danych i… mam tego dość.

Oczywiście mam podstawy javy, i ostrzegałem szefów, że nie od razu zastępie kolegów „seniorów” – potrzebuję czasu na wdrożenie, poznanie technologii (maven, spring, hibernate, gwt itd.) Powoli się wkręcam.
Do tej pory miałem zadania typowo na poznanie systemu na którym pracuję. W skrócie – usuń jakąś funkcjonalność, dodaj kolumnę do raportu, zmodyfikuj nazwy w słownikach, dodaj nowe zasady autoryzacji a także (tego chyba nikt nie lubi) – testowanie. Dużo mi to wszystko dało. Może pełnej swobody w poruszaniu się po paczkach jeszcze nie mam, ale na pewno jest dużo lepiej niż na samym początku.

Teraz dostałem następne zadanie – wdrożenie panelu do zgłaszania błędów – z założenia jest to prosta funkcjonalność, ale dzięki temu przejdę całą ścieżkę wdrażania nowych funkcjonalności.

Ku mojemu zdziwieniu – mam bardzo duże wsparcie ze strony zespołu. Nie spodziewałem się tego. Na każde, nawet najbardziej noobskie pytanie chętnie odpowiadają i w każdej chwili mogę liczyć na pomoc. Oczywiście przyjąłem, że zapytanie kolegów to jest ostateczna instancja – próbuję sam doszukać się rozwiązania problemu.

Jestem zadowolony, chociaż mam świadomość jak długa droga mnie jeszcze czeka.
Mam nadzieję, że to pomoże.

P.S. tak naprawdę dzięki Twojemu ebookowi zrozumiałem, że nie ma się czego bać i dlatego postanowiłem spróbować. Nie żałuję. Dziękuję.

Maciej Aniserowicz – DevStyle.pl

Swoje pierwsze prawdziwe zadanie jako programista otrzymałem na praktykach po IV roku studiów, ponad 10 lat temu. Musiałem napisać program, który zintegruje się z bramką SMSową Ery i pozwoli na wysyłanie wiadomości, biorąc pod uwagę aktualny stan konta użytkownika, realizowany za pomocą „tokenów”. Prawdziwym wyzwaniem było jednak osadzenie tego programu na toolbarze w przeglądarce… Internet Explorer 6! Do dziś pamiętam satysfakcję, gdy po dwóch tygodniach walki z obiektami COM i wpisami w rejestrach dostarczyłem działające rozwiązanie.

Blog: http://devstyle.pl/

Jacek Poczwarka – igitara.pl

Jakie były moje pierwsze zadania z pracy? Pierwszego dnia jedynie co dostałem to laptopa z Windowsem 10, a resztę miałem sobie sam skonfigurować według własnych potrzeb. Miałem wolną rękę jeżeli chodzi o wybór programów, które będę używać. Była to mała firma, więc nie było z tym problemu.

Jako, że była to praca web-developera to użyłem wszystkiego, co używam do celów prywatnych. Atom, FileZilla, Gita i Chrome Canary  z podstawowych narzędzi. I do tego kilka mniejszych narzędzi. Gdy do południa skonfigurowałem już wszystko jak należy, to zabrałem się za przerabianie projektu. Musiałem się nauczyć CMSa Kirby, jak działają w nim skrypty, jak działają w nim pluginy.

Do końca dnia udało mi się napisać jeden z kalkulatorów używany na jednej ze stron firmy do przeliczania wartości liczbowych.

Kolejne zadania to głównie pisanie wtyczek i pluginów w PHP i JSie. Czasem używałem Ajaxa i JQuery. Jak trzeba było to rozbudowywało się głównego CMSa według własnych potrzeb.

Kirby jest jednym z „lekkich” CMSów, więc praktycznie w sobie nic nie ma. Dzięki temu strona się szybciej ładuje i jest lepiej indeksowana w Google. Ale jednak trzeba poświęcić czas, aby wszystko działało po naszej myśli 🙂

Blog: igitara.pl

Arkadiusz Benedykt – Benedykt.net

Akcja taka, zostałem zatrudniony mimo, że nie znałem c#. To nie były czasy gdzie ofert dla devów było na pęczki, a c# był językiem tak niszowym, że nawet nie wiedziałem w co się pcham. Rozmowa poszła spoko i dev, który mnie rekrutował powiedział „dyręktorom”, że chce mnie a jeśli nie to on ma to w dupie. „Dyręktory” chciały kogoś innego, kto na rozmowę przyszedł w garniturze. Koniec końców jestem. Oglądam system, który mamy rozwijać. Kupa długu, kupa dziwnego kodu i ja bez wiedzy o c#. Za co by się zabrać? Najlepiej za coś, co można zrobić na boku, co da wartość ale nie zepsuje istniejącego kodu, coś co jak się nie zrobi to nie będzie tragedii. Padło na konwersję kwoty na fakturze do zapisu słownie. Obecny był mniej więcej kali chcieć tyle. Wiec postanowiłem to ucywilizować a przy okazji nauczyć się c# na tym. Zatem pierwsze zadanie to konwersja kwoty do słownie 🙂

Na koniec moje 2 pierwsze zadania:

W ostatniej firmie, w której pracowałem, pierwszym zadaniem była zmiana koloru czcionki w przypadku określonego typu zamówienia. Proste zadanie, by zrobić pierwsze kroki w projekcie. Pomogło mi zapoznać się logiką odpowiedzialną za typy zamówień. Była to mobilna aplikacja na androida, którą kierowca odbierał zamówienia w taksówce. Niby taki banał, ale miałem sporą satysfakcję, że przy następnej wersji aplikacji parędziesiąt tysięcy taksówkarzy będzie korzystało z czegoś w co miałem jakiś wkład.

Drugim zadaniem w tej samej firmie było dodanie „debug dialog” na ekran logowania aplikacji. O co chodziło? W przypadku, gdy budowaliśmy aplikację, wybieraliśmy na jaki serwer mają zostać wysyłane zapytania (był serwer główny i parę testowych). Gdy tester chciał testować na innym serwerze, musiał prosić nas o zbudowanie innej wersji, albo szukać skąd pobrać wersję na dany serwer. Moim zadaniem było sprawdzenie, czy aplikacja jest budowana, by zostać udostępniona na zewnątrz (np. by wrzucić ją do Google Play), czy jest budowana w trybie do wewnętrznego testowania – w przypadku użytku wewnętrznego na ekranie logowania miała pojawić się dodatkowa funkcjonalność odpalenia dialogu, w którym możemy zmienić serwer – było parę predefiniowanych, albo można było jego dane wpisać ręcznie.

banerjd

6 thoughts on “Pierwsze zadania programisty – zebrane od ponad 20 osób

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *