JavaDevMatt.pl – Mateusz Kupilas

Programista na emigracji… aktualnie po emigracji. ;) Przedsiębiorca, bloger, youtuber.

Podsumowanie I kwartału 2017 i termin wysyłki książek!

Czas na podsumowanie pierwszego kwartału 2017. Udało się osiągnąć większość zaplanowanych celów. Właściwie to wszystkie… tylko niektóre z drobnym poślizgiem. 😉 Zapraszam do wpisu!

Zanim zaczniemy – update do książki

Książka papierowa (papierowe wydanie „Junior Developera„) było głównym celem tego kwartału – dlatego zacznę od update do książki.

Dostałem informację od drukarni, że dostarczenia pierwszego nakładu mogę się spodziewać w drugim tygodniu maja. Prawię się wyrobiłem z planowanym kwietniem, ale nie wliczyłem świąt i majówki jako dni, w które drukarnia przecież nie pracuje. 😀

W każdym razie: znaczy to, że mogę podać już termin zakończenia przedsprzedaży papierowej książki: jest to 14 maj. W trzecim tygodniu maja będę mógł w końcu zacząć wysyłać książki.

Wszystko drukarni już dostarczyłem – pozostaje czekać na realizację. W międzyczasie będę mógł zacząć organizować przeróbkę treści na e-booka. 🙂 Na mailu czeka na mnie też umowa w sprawie wysyłki książek – skończę ten wpis, to w końcu do niej przysiądę.

To tyle jeśli chodzi o update do książki. Najważniejsze punkty:

  • Wszystko jest dostarczone do drukarni i pozostaje mi czekać na dostawę (wstępna informacja to: „drugi tydzień maja”).
  • W związku z tym podaję termin zakończenia przedsprzedaży: 14 maj.
  • Pozostaje mi czekać… więc będę się brał za przeróbkę treści na formaty mobilne do e-booka.
  • Wysyłka książek startuje w trzecim tygodniu maja! Do wysłania mam prawie 300 książek (może trochę więcej niż 300, bo przedsprzedaż jeszcze trwa), więc proszę o wyrozumiałość – pewnie tydzień mi zejdzie na obsługę wysyłki egzemplarzy z przedsprzedaży – później zamówienia będą już realizowane na bieżąco.

Jeśli chcesz się załapać na przedsprzedaż i książkę z podpisem, zapraszam do mojego sklepu bloga.

Wróćmy do podsumowania kwartału.

Jakie były moje cele na ostatni kwartał?

Na kwartał stawiam sobie zawsze 3 cele. Jeden główny i dwa poboczne (jak quest główny i zdania poboczne w jakimś rpg-u).

1) Cel główny: start przedsprzedaży papierowej książki

Zdecydowałem się skorzystam z gotowego sklepu Shoplo. Konfiguracja wszystkiego zajęła mi parę dni i mogłem wystartować z przedsprzedażą. Taka przedsprzedaż w przypadku samodzielnego wydawania fizycznej książki jest bardzo przydatna: wiemy dzięki temu jaki pierwszy nakład wydrukować. Strzelałem, że będę drukował w pierwszym nakładzie 1000 sztuk i się nie pomyliłem. 🙂 Aktualnie prawie 300 książek zostało zamówionych w przedsprzedaży. Gdyby było ich np. 100, to drukowałbym 500 sztuk, a nie 1000.

2) Cel drugi: załatwienie wszystkich spraw związanych z wydaniem papierowym.

Z końcem roku miałem skończoną treść do książki papierowej (i kolejnego wydanie e-booka).

Pozostała zabawa w małe wydawnictwo (w KRS firmy mam wpisaną działalność wydawniczą – jestę wydawnictwę :)). Czyli:

  • Zlecenie reakcji i korekty książki.
  • Konsultowanie i dopilnowanie tej redakcji/korekty.
  • Zlecenie i dopilnowanie przygotowania do druku.
  • Podpisanie umowy związanej z wysyłką. Raczej nie będę szedł do okienka na poczcie wysyłać 300 książek.
  • Trzeba było zlecić drukarni druk pierwszego nakładu (po odczekaniu jakiegoś czasu przedsprzedaży – muszę w końcu wiedzieć ile drukuję).

Udało się to wszystko zacząć. Niektóre rzeczy domknąć udało się dopiero w kwietniu. Więcej w następnym punkcie o tym, które z tych celów udało się osiągnąć.

3) Cel trzeci: wrzucanie regularnej treści na bloga i kanał YT.

Na początku roku założyłem sobie, że chcę wrzucać przynajmniej 9 filmów na miesiąc. Parę rzeczy zacząłem wrzucać w innej formie niż początkowo planowałem… ale ostatecznie udało się wrzucić zakładaną liczbę filmów na YT.

Aktualnie myślę, by trochę odejść od „zakładania minimum X filmów na miesiąc” – chyba lepiej czasami odpuścić jeden film i za to lepiej dopracować jeden materiał.

Czy udał się je osiągnąć?

Jestem zadowolony. Prawie wszystko udało się osiągnąć. Niektóre sprawy domykałem w kwietniu, ale chyba zawsze planuję trochę za dużo. 😉

1) Przedsprzedaż książki wypadła dobrze. Podobno w Polsce książki papierowej sprzedają się lepiej o e-booków. U mnie jest odwrotnie. E-book i książka papierowa kosztują aktualnie w moim sklepie tyle samo (39 zł), a mimo tego e-booków sprzedaje się więcej. Zakładam, że to kwestia mojego modelu biznesowego, w którym traktuję tę książkę/e-booka jako dobrowolne wsparcie mojej działalności, a nie traktuję książki jako „typowy produkt, który leży na półkach w Empiku”. Przez nagłośnienie przedsprzedaży udało się zainteresować książką też jedną małą sieć księgarni – prawdopodobnie książka będzie widnieć też na półkach fizycznego sklepie, a nie tylko w moim sklepie internetowym.

2) Co z celem drugim? Załatwienie wszystkich spraw związanych z wydaniem papierowym?

  • Zlecenie reakcji i korekty książki – domknięte. ☑
  • Konsultowanie i dopilnowanie tej redakcji/korekty – domknięte. ☑
  • Zlecenie i dopilnowanie przygotowania do druku – domknięte. ☑
  • Podpisanie umowy związanej z wysyłką – „prawie domknięte” 😉. ☐ Umowę już mam na mailu. Muszę ją jeszcze podpisać i wsyłać.
  • Zlecenie drukarni druk pierwszego nakładu – domknięte. ☑ Czekam teraz tylko na realizację zlecenia. Druk próbny już otrzymałem:

Film, w którym pokazuję druk próbny:

3) Cel trzeci: wrzucanie regularnej treści na bloga i kanał YT – DONE. ☑ Wrzuciłem nawet trochę więcej filmów niż planowałem. Trochę zmieniłem planowaną treść (m. in. przez DevLogi do konkursu #dajsiepoznac, których od początku nie planowałem), ale jestem zadowolony. 🙂

Plan długofalowy

Trochę osób pyta o mój plan długofalowy, więc teraz krótko o tym.

Docelowo chcę działać niezależnie, budować markę osobistą (którą buduję przez blog/YT) i utrzymywać się z własnych projektów. Jako plan B mam freelance – gdyby projekty (np. aktualnym projektem jest książka papierowa – zabaw w małego wydawcę i dystrybutora ;)) nie zapewniały mi wystarczających środków, to zawsze jest to wyjście awaryjne. W miarę regularnie dostaję oferty, by przy czymś współpracować jako freelancer. Na szczęście nie jestem aktualnie do tego zmuszony. Oprócz tego mam solidną poduszkę finansową, która pozwoli mi przetrwać czas, gdy np. jeden produkt słabiej się sprawdza, a nowy jeszcze nie zarabia.

Budowanie marki osobistej, to bardzo powolny proces, ale długofalowo opłacalny. Mam przez to większe pole manewru, by wystartować z dowolnym projektem. Przez zbudowany zasięg i sieć kontaktów (momentami przeraża mnie ile osób mnie zna) powoli buduję sobie pewien fundament.

Marka osobista to niesamowita dźwignia, która zwiększa szansę powodzenia dowolnego realizowanego projektu. Trochę tych projektów w życiu już realizowałem – wrzuciłem nawet wpis z 29 projektami, które nie do końca mi wypaliły. 😉

Jakie są wstępne wnioski z samodzielnego wydawania papierowej książki?

Na ten temat zrobię osobny materiał (gdy będzie już po wszystkim), ale tutaj parę wstępnych wniosków: na przyszłość nie startowałbym z przedsprzedażą, gdy nie domknąłem jeszcze przygotowania do druku. Narzucając sobie wcześniej termin (kwiecień/maj) najadłem się niepotrzebnego stresu. Nigdy tego wcześniej nie robiłem (nie wydawałem samodzielnie papierowej książki), a „rzuciłem sobie termin”, który o dziwo udało się zrealizować. Na przyszłość, gdybym pisał coś nowego – dużo osób chwali (po przeczytaniu pierwszego wydania e-booka), że lekko piszę i pytają o następną książkę – to zdecydowanie nie narzucę sobie więcej takiego terminu. Budziłem się przez to po nocach i myślałem, że jednak z tym nie wyrobię – nie polecam narzucania sobie takiego terminu. 😉

Samodzielne wydanie papierowej książki (z niepotrzebnie narzuconym terminem), to zdecydowanie więcej stresu niż się spodziewałem. Dla tych osób, które pytają, czy będę od razu pisał coś nowego – na pewno nie od razu – łatwo można się w tej kwestii wypalić. Jako następny projekt wybiorę coś mniej wymagającego niż książka.

Mały sideproject w ramach konkursu #dajsiepoznac

Początkowo nie planowałem udziału w tym konkursie – dla niewtajemniczonych – jest to konkurs „programistyczno-blogowy”, w ramach którego przez 3 miesiąc musimy pisać projekt z otwartym kodem źródłowym i wrzucać 2 wpisy tygodniowo na bloga (jeden z tych wpisów ma dotyczyć rozwijanego projektu – drugi może być luźno związany z szeroko pojętym IT).

Pod koniec roku bawiłem się w prototypowanie platformówki w phaserze… więc czemu nie rozwinąć trochę tego projektu i dla funu napisać małą grę? Przy okazji będę miał content na bloga i YT.

W ten sposób zacząłem jako mały sideproject rozwijać grę webową Evil Slime City.

Celem projektu jest usystematyzowanie mojej wiedzy związanej z js/phaserem i zrealizowanie eksperymentu monetyzacji (chcę zarobić jakąś symboliczną kwotę dla testu) takiego projektu. Więcej o celach tego projektu pobocznego w tym wpisie.

W ramach projektu prowadzę co tydzień DevLoga w postawic wpisu na blogu i filmu na YT.

Tu znajdziesz playlisty z DevLogami projektu. Omawiam tam różne tematy związane z rozwojem projektu, monetyzacją etc. na pewno znajdzie się ktoś, kogo to zainteresuje. Fajnie tak dokumentować taki proces i przy okazji rozwijać mały, przyjemny projekt jako eksperyment. 🙂

Robieniem prawie wszystkiego samemu – jak być produktywnym?

Prawie wszystko robię sam (trochę rzeczy zlecam) i czasami trudno o produktywny dzień, gdy nie ma szefa nad głową. Niedawno czytałem ciekawy wpis na TrueValhalla.com, w którym autor wspomniał o suplemencie z Teaniną – ten suplement to taka „skoncentrowana zielona herbata w tabletce”. 😉

„I often take a nootropic supplement called L-Theanine which, when combined with caffeine, has “synergistic effects that promote alertness, attention, and task switching”.”

Dla testu kupiłem sobie podobny suplement i mam wrażenie, że faktycznie pomaga – ale może to sobie wmawiam i działa efekt placebo. 😉 Możecie sobie na ten temat zrobić np. research na YT.

Zdecydowanie najważniejsze dla produktywności jest odcinanie siebie od wszelkich „przeszkadajek” typu powiadomienia na telefonie. Gdy nad czymś pracuję, to często przestawiam telefon na tryb samolotowy i blokuję sobie parę godzin, by coś skończyć.

Polecam przy okazji te streszczenie wniosków z książki „Your Brain at Work” – dużo z tych wniosków staram się stosować:

Nagrywanie w terenie! Pierwsze koty za płoty

Postanowiłem spróbować nagrywać więcej w terenie! Prawdopodobnie będzie tego więcej, to zaczęło mi się to podobać. 🙂 Efekty takiego przykładu widzicie poniżej:

Więcej współpracy reklamowej i partnerstwo ze szkołą Coders Lab

W końcu zacząłem się bardziej otwierać na współpracę reklamową w ramach bloga i kanału YT. Efektem był m. in. materiał sponsorowany dla pewnej firmy rekrutacyjnej z Malty.

Zaczynam też współpracować z jedną ze szkół programowania (Coders Lab). Są teraz jednym z partnerów mojej książki. Poniższe zdjęcie jest z próbnego druku w miekkiej okładce. Ostatecznie książka będzie w twardej okładce:

Będą mi teraz pomagać w organizowaniu różnych spotkań i zaczną oferować moją książkę swoim kursantom. Myślę, że dzięki takiej współpracy uda się sporo zwojować. 🙂 O same szkoły programowania pyta bardzo dużo czytelników/widzów – dlatego wrzuciłem o tym osobny materiał: Szkoły programowania – moje zdanie. Zapraszam tam wszystkich, którzy pytają o te szkoły.

Na YouTube prawie dobiło do miliona wyświetleń

W momencie jak to piszę, na kanale YouTube mam łącznie 985 722 wyświetleń filmów. Na tle innych kanałów nie jest to żadna rewelacja, ale cieszę się, że udało się tyle wypracować. Miło będzie niedługo zobaczyć okrągłą liczbę miliona łącznych wyświetleń.

Grupa Facebookowa przekroczyła 3400 użytkowników

Czytelników, którym nie byłem w stanie odpisywać zacząłem odsyłać do grupy facebookowej bloga, na której mogą wzajemnie sobie pomagać. Staram się tam utrzymywać przyjemną atmosferę i wraz z paroma moderatorami (dzięki za poświęcony czas!) dbam o to, by wyrzucać ludzi toksycznych/troli i dbamy o to, by grupa nie stała się słupem ogłoszeniowym (głównie odsiewamy dział HR) jak większość podobnych grup na FB.

Grupa niedawno przekroczyła 3400 użytkowników. 🙂

Niżej motto grupy facebookwej:

Rozmowa w podcaście DevTalk

Maciej Aniserowicz zaprosił mnie do swojego podcastu DevTalk. To zdecydowanie coś innego (rozmowa, która jest nagrywana) od montowania swojego filmu na YT. Zdecydowanie było wyjście poza moją strefę komfortu… spodobało mi się to jednak na tyle, że myślę o własnym podcaście, do którego mógłbym zapraszać kogoś na rozmowę. Już kiedyś planowałem wywiady, ale teraz urodził się w końcu pomysł, pod jakim kątem bym takie rozmowy chciał prowadzić.

Dalsze plany?

Na razie czekam na dostawę pierwszego nakładu książek, które będę musiał wysłać. 😀 Chcę to na spokojnie domknąć, później trochę odpocząć i dopiero wtedy zacząć planować konkretne kroki. Bardzo ważne, by domykać jakiś rozdział i dopiero wtedy brać się za coś nowego. Robienie zbyt wielu rzeczy jednocześnie wypala.

Jednak chodzi mi po głowie parę rzeczy, o których chętnie teraz wspomnę:

  • Po głowie chodzi mi podcast, w którym będę rozmawiał z ludźmi o projektach – takie retrospektywy, które sam bardzo lubię robić.
  • Mój plan na finansowanie bloga i YT, to robienie jednego produktu premium na rok: po domknięciu ostatnich spraw zacznę pracę koncepcyjną produktu, który ruszy w okolicy 2018 (nie chcę mówić, koniec 2017, bo pewnie nie wyrobię ;)). Rozważam nagranie jakiegoś kursu, albo oferowanie czegoś w rodzaju fiszek audio dla programistów (innym razem powiem więcej o tym pomyśle).
  • Zależnie od tego jak wyjdzie eksperyment z grą webową w ramach #dajsiepoznac – może zabiorę się znowu za jakiś projekty małej edukacyjnej gry muzycznej – na pewnie będzie to coś mniejszego i mniej ambitnego od Note Fightera. 😀
  • Po domknięciu spraw wysyłki książki wznowię jakąś serię z „programowaniem na YT” – dużo osób pyta o kontynuowanie o wzorcach projektowych, albo czegoś o libGDX czy phaserze.

Udało się też podpisać w sprawie YouTube umowę z siecią partnerską LifeTube. Na razie dużo z tego nie wynikło, ale może jeszcze się sprawa rozkręci. 😉

To tyle. Był to owocny i pracowity kwartał. Mam nadzieję, że uda się utrzymać tempo rozwoju.

Have fun.

Mateusz


6 thoughts on “Podsumowanie I kwartału 2017 i termin wysyłki książek!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *